niedziela, 3 stycznia 2016

24 Finał WOŚP

Machina Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ruszyła pełną parą!!
Miej swój wkład w tę przeogromną akcję
Zapraszam do licytacji moich ebooków na ten szczytny cel



sobota, 3 października 2015

Medarth' Division Zin - dla miłośników mocnych brzmień

Medarth' Division Zin to nowy blog autorstwa mojego zespołu Medarth.

Jest on w całości poświęcony ciężkiej muzyce, więc jeśli też uwielbiacie jej słuchać, gracie ją, bądź chcecie się podzielić jakimś wydarzeniem, koncertem lub podzielić się swoją twórczością, to zapraszam do obserwowania i współtworzenia tegoż bloga.

medarth.blogspot.com

wtorek, 11 sierpnia 2015

Strefa mroku nadchodzi

Dobra wiadomość dla miłośników mrocznej poezji! Teraz dostępna w formie ebooka.

Chętnych zapraszam tutaj

Dobra książka


Wszystkich zainteresowanych moją prozą zapraszam do kupna tomiku opowiadań "Galeria zabójców" w elektronicznej formie.

Ebook dostępny jest tutaj.

czwartek, 18 grudnia 2014

Didaskalia

Publiczność zasiadła na miejscach
Główny aktor również gotowy
Kwiaty na czerwonych kurtynach
Poszły w górę
Wyszedł narrator tępogłowy

Aktor po nim wczuwa się w rolę
Wygłaszając wyuczony monolog
Teraz artystka na tę scenę wchodzi
Wysoko się śmieje, wylewa na tamtego sok
Wyciera go, przeprasza, udając głupią, go uwodzi

Klakierzy biją brawo
Publika idzie za ich przykładem
Wszyscy znudzeni wiedzą, że jest nieklawo
Ale tak trzeba, wiec uśmiechają się jadem

Aktorzyna się opamiętał
Zamknął suflera w budce
Usta mu zakneblował
I go podpala, a już wkrótce

Wskakuje na scenę
Wypowiada własne zdanie
Choć wie, że zapłaci za to wysoką cenę
Nieźle mu się dostanie
Krzyczy, że ma dość
Elicie się to nie podoba
Dadzą mu nieźle w kość
Pomidorami obrzucają chłopa

Klakierzy nie wiedzą co robić
Publika w duchu podziwia aktora
Lecz elicie nie można się narazić
Więc co szkodzi rzucić tego pomidora?

środa, 17 grudnia 2014

Ekran

Znieczuleni promieniami
Z za obudowanego szkła
Staliśmy się odrealnieni
Na widoczne znaki zła
Wyświetlane na gazowym
Bezwonnym ekranie
Z co rusz odcinkiem nowym
Boleści nieznajomego, połykamy danie

Leży ktoś w korytarzu
Z na wpół otwartymi oczami
A obok dźwięki twego marszu
Dobijasz go obojętności kopniakami

Patrzymy i bezwiednie nie czujemy
Bo to wyreżyserowane
Jakiś bohater, którym się nie staniemy
Ich wybroni- przez scenarzystę będzie to dane

Jednak, gdy się sami znajdziemy
W tym, najwyższej generacji kinie
I pod super jakością obrazu padniemy
Z wrażenia nasz dubler zginie
A my w gwiazdorskiej garderobie
Zmienimy makijaż na nieczułą obudowę
Nieszklanego ekranu